|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Mikołajkowo zacznę nowy wątek, pewnie oklepany w zalewającej nas czerwieni i bieli brodatych facetów, pjących bąbelkowy napój o chemicznej czysto zawartości. Ważna dla mnie jest niezwykle sprawa wysyłania dobrej energii w przestrzeń, a ta przestrzeń przyjmuje wszystko co daję i wchłania jak gąbka. Chwilowo zalewa nas fala życzliwości, wymuszona dniami świątecznymi, zręcznym marketingiem, koniecznością zwiększenia sprzedaży, utrzymaniem stereotypów. Wartości duchowe we współczesnym społeczeństwie ustępują na dalszy plan. W zalewie ulotek co mogłabym jeszcze kupić moim bliskim, siedzę nad najtańszymi znalezionymi kartkami i szukam odpowiednich ważnych, ciepłych słów, w miejsce oklepanych wydrukowanych już fabrycznie, które naprawdę chciałabym przekazać osobom, na których mi zależy. Niewiele trzeba, żeby stać się prawdziwym Świętym Mikołajem. Czasem dobre słowo jest ważniejsze niż największy nawet prezent. Postanowiłam zostać Św. Mikołajem całorocznym. Takim który będzie strapionym ludziom przynosił słowa pociechy, nadziei i miłości. Nie będą to słowa na miarę proroka, zbawiciela, mesjasza, ale na miarę człowieka, który tak samo popycha kamień po górkę. Dziś uruchomiłam nowe pokłady życzliwości na przyjaciół i dla obcych, którzy zadzwonili do mnie w służbowych sprawach. I niech tak będzie do następnych Mikołajek. A za rok odnowię dla siebie takie życzenia. Żeby mi energii starczyło w obdarowywaniu ludzi po prostu życzliwym byciem obok.
wtorek, 06 grudnia 2011, thisismeaneta
|